Mój plan cz.8 – Jak znaleźć pierwszą pracę jako Web Dev? Fakty i Mity.

3/8/2018

Powoli kończy się Sierpień… Wakacje zmierzają ku końcowi… Wielu rekruterów wraca z urlopów a firmy powoli myślą o nowych rekrutacjach. Jeśli chcesz rozpocząć swoją karierę jako programista/tka tej jesieni lub dowiedzieć się jak wygląda poszukiwanie pierwszej pracy w tym zawodzie to ten wpis jest dla Ciebie.

Czego się dzisiaj dowiesz?

Dowiesz się tego jak tak naprawdę wygląda dzisiejsza sytuacja na rynku dla osób chcących dostać swoją pierwszą pracę jako programista/deweloper. Opiszę kilka faktów i mitów dotyczących rekrutacji. Jak się przygotować do rozmowy kwalifikacyjnej. Większość przykładów będzie się odnosić do aplikacji webowych jednak każdy może tu znaleść coś dla siebie.

W drugiej części opiszę moją osobistą historię bo sam przechodziłem przez ten proces w ostatnim czasie. Będzie sporo rzeczowych porad, przemyśleń i mam nadzieję, że będzie to dla Ciebie ciekawa lektura. Nawet jeśli Ty sam/a przechodziłeś/aś przez ten etap dawno temu.

Dlaczego o tym piszę?

No właśnie… nawet nie chcę mi się liczyć ile razy myślałem, lub wręcz marzyłem o tym momencie… Momencie w którym będę mógł pisać do Was te słowa. Jak by nie było całym założeniem tego bloga było opisanie mojej drogi do zostania zawodowym deweloperem. Sam etap poszukiwania pierwszej pracy jako takiej był kluczowym czasem i podobnie odczuwa to bardzo wiele osób.

Z drugiej strony pomimo tego, że próba wejścia na rynek pracy jest niezmiernie istotna to nie ma w internecie zbyt wiele materiałów opisujących ten proces. Te które są, są albo przestarzałe albo sponsorowane lub po prostu ogólnikowe. Rozmaite konwersacje na grupach fejsbookowych są też dość zdawkowe i często sprowadzają się do wylewania żalu… Postanowiłem wyjść temu na przeciw i napisać wpis który pomoże wielu osobom przebrnąć przez ten czas transformacji z “wannabe” do “junior dev”. Jedziemy z tym!

Poszukiwanie pierwszej pracy

Na początku chcę wyjaśnić pewną kwestię. Zakładam, że nie jesteś jakimś młodym geniuszem programistycznym który wygrywa wszystkie konkursy lub kimś tego pokroju. Jeśli nim jesteś to pewnie wszystko o czym tu przeczytasz jest dla Ciebie oczywiste lub Cię nie dotyczy 🙂

Zakładam, że jesteś “małym biednym żuczkiem” (jak większość z nas) który/a szuka swojego miejsca w Świecie i każde źródło użytecznej wiedzy stanowi mały krok w kierunku realizacji swoich celów.

Jak do tego podejść?

Co sobie myślisz mówiąc: “Znajdę pierwszą pracę?”. Może wyślesz CV, pójdziesz na rozmowę i podpiszesz umowę (bo w zasadzie o to chodzi)? Będzie to jakiś stosunkowo krótki moment np. dzień czy tydzień? Taki punkt zwrotny? Moment? Chwila? Po prostu to załatwisz szybko i bezboleśnie?

Bardzo Ci życzę takiego scenariusza jednak proces poszukiwania pierwszej pracy jako Web Developer może być długi… Zazwyczaj dłuższy niż byś sobie tego życzył/a. Więc zamiast załamywać się potencjalnymi niepowodzeniami lepiej uzbroić się w cierpliwość i postarać się usystematyzować swoje działania. Podejść do poszukiwań jak do projektu i ułożyć odpowiedni plan

Oczekiwania vs Rzeczywistość

🙂

Oczekiwania

Już od dłuższego czasu interesujesz się internetami (Front-End, Back-End itp…). Powiedzmy kilka lub kilkanaście miesięcy. Może skończyłeś/aś bootcamp, może jesteś studentem a może samoukiem na tym etapie to nieistotne (ale wrócę do tego później…). Potrafisz już tworzyć strony internetowe, proste gry np. kółko/krzyżyk, snake itp. Nie jest Ci obcy WordPress i jak trzeba to zakodzisz jakiś szablon. Coś tam już potrafisz i nadszedł czas aby wznieść się na wyższy level. Znaleść pierwszą pracę.

Twoja stronka portfolio już gotowa i Twój piękny design z kodem wzbudziły zachwyt na grupach na FB (hehe… oby…). Czas na wysłanie kilku CV… Będzie dobrze 🙂

Rzeczywistość

Cały problem polega na tym, że takich jak Ty jest w Polsce są setki a i za wschodnią granicą wcale nie mniej… Wszyscy oni chcą dostać pierwszą pracę  Układ wręcz idealny… dla pracodawców 🙂

Mają chętnych więcej niż potrzebują więc często nawet nie otwierają CV. Bo po co? I tak kogoś spokojnie znajdą na Juniora. Wezmą kogoś kto będzie dobrze pasował do oczekiwanego profilu jeśli masz w sobie coś co im nie odpowiada to Cię po prostu skreślą… Next please…

Dlaczego tak jest?

To już nie jest żadną tajemnicą, że programiści w Polsce zarabiają zdecydowanie powyżej średniej. Dzięki temu mogą mieć nie tylko dobre ale i dostatnie życie. Kto by tak nie chciał? Nie trzeba nigdzie wyjeżdżać i się poniewierać…

“Do tego te wszystkie informacje w mediach, że brakuje tysięcy programistów… Kurde, chyba jest szansa… Widziałem/am też na necie artykuły o rekrutacjach na studia, kursach przekwalifikowujących. Podobno każdy może się tego nauczyć… Dobra wchodzę w to!”

Nie da się ukryć, że jest w tej materii pompowana wielka bańka która wręcz zamieniła się w biznes… Tysiące ludzi mamionych wizją lepszego życia próbuje swoich sił i stara się zostać programistami niezależnie od ścieżki którą wybiorą. Nie można mieć do nikogo pretensji, że walczy o swoją przyszłość… No ale jak się w tym wszystkim odnaleźć? Ułóż odpowiedni plan!

Plan Działania

No dobrze to czas na trochę konkretów…

Krok 1 – Jak zainteresować pracodawcę?

Mówi się, że trzeba się czymś “wyróżnić”. Ja ja to teraz widzę?

CV / Resume

A więc pierwszym krokiem jest przygotowanie swojego CV. Cała branża internetowa jest dość “kreatywna”, zwłaszcza, jeśli aplikujesz na Front’a. Możesz zaszaleć i wybrać jakiś fajny szablon zamiast “klasycznych” rozwiązań. Żeby zrobić coś oryginalnego często trzeba znać jakiś program graficzny. Po prostu się naucz i nie marudź. Youtube jest pełen tutoriali.

Na zachodzie dość dość popularną formą jest minimalistyczne CV w formie strony internetowej. Ważne aby było one estetyczne i rzeczowe:

Pete Cook 

 

Kolejną sprawą jest zawartość CV. Nie pisz tam na tematy które w jakiś sposób nie dotyczą spraw związanych z programowaniem/ frontem etc… Nikogo nie obchodzi, że lubisz podróżować czy oglądać Netflixa a rok temu wygrałeś konkurs wiedzy o powiecie… Bądź konkretny/a. Czasem mniej znaczy więcej.

Nie pisz tych procentów np. JavaScript – 78%… Zamiast tego wprowadź skalę 3 lub 4 punktową gdzie 1 to podstawowy a 3/4 zaawansowany.

Portfolio

To co jest w CV musi mieć pokrycie w zrealizowanych projektach. Są opinie, że osobistą stronkę lepiej stworzyć na końcu kiedy już mamy więcej pojęcia na temat kodzenia. Niezależnie od tego kiedy ją stworzysz ważne aby była estetyczna!

Jeśli nie masz zdolności artystycznych to się nie męcz z grafiką bo i tak ostateczny wynik będzie pewnie mierny a uzyskany efekt odwrotny do oczekiwanego. Ściągnij jakiś darmowy PSD i odpowiednio zmodyfikuj. 

Ważne aby mieć co do tego portfolio wrzucić… Jeśli w tym portfolio są jeszcze ze 2 inne fajne stronki, jakaś gierka w JSie/canvasie i prosta aplikacja napisana w jednym w framework’ów np. Angular, React lub Vue w której komunikujesz się z API i znasz podstawy Back-Endu (NodeJS, PHP, Python etc.) to super.

Nie masz pomysłu na aplikację? Zrób ją na jakiś temat którym się interesujesz. Ja np. zrobiłem test na Poziomy Świadomości Graves’a  w Angularze 5 i NodeJS. Nie masz żadnych zainteresowań? Hmm…

Postaraj się z siebie wykrzesać coś więcej niż tylko To Do App 🙂

GitHub

Wszystkie prace z portfolio i wiele innych (jeśli je masz) powinny być udokumentowane na Githubie. Nie warto zaśmiecać swojej strony portfolio mniej udanymi projektami…

Użycie Githuba pozwoli Ci też na podstawowe zrozumienie systemu kontroli wersji.

Jeśli chcesz komuś pokazać wersję live swojego projektu napisanego w Angularze lub React’cie który jest wrzucony na githuba to polecam Stackblitz

Czego nie robić?

Teraz Was zaskoczę… Nie pisać bloga 🙂 Dlaczego?

Jakiś czas temu pisanie bloga zostało nazwane formą na zainteresowanie pracodawcy. I w zasadzie tak było Jak to było!?

No było bo już tak nie jest. Nagle powstało mnóstwo blogów o programowaniu które w zasadzie niczym się nie wyróżniają… A czyta je w zasadzie sam autor i grupa znajomych… Tych blogów są setki i jeśli co drugi kandydat pisze bloga to na kim to robi wrażenie? Smutne ale prawdziwe.

Pisanie bloga jest super jednak wymaga mnóstwo czasu… Kto pisał ten wie… Na etapie poszukiwania pracy lepiej poświęcić ten czas na stworzenie naprawdę fajnego portfolio, zdobywanie nowej wiedzy i umiejętności technicznych (o tym później).

Jeśli uda Ci się już znaleść pierwszą pracę i dalej masz aspiracje blogerskie to wtedy załóż bloga 🙂 Zawsze zdążysz opisać swoją historię a zasadniczy cel osiągniesz szybciej. Jeśli wtedy uznasz, że blog Ci jednak nie potrzebny to oszczędzisz sobie mnóstwo czasu i wysiłku 🙂

Krok 2 – Pierwszy kontakt

Skoro portfolio jest gotowe to czas zakomunikować swoją obecność Światu czyli pokazać się pracodawcom. Po prostu odpowiadamy na ogłoszenia o pracę zamieszczane w internecie. Gdzie znaleść takie ogłoszenia? Przykładowa lista poniżej:

  1. Grupy na FB np. Pierwsza praca, Pierwsza praca 2 
  2. Serwisy z pracą w internecie np. Pracuj.pl, Bulldogjob, Indeed, NoFluffJobs 
  3. Praca na LinkedIn  

Można też pójść o krok dalej i wysyłać CV do firm które aktualnie nie prowadzą rekrutacji i wysłać aplikację bezpośrednio na ich stronach internetowych. Często to działa. Jeśli nie wiesz jakie firmy działają w Twojej okolicy to użyj Google lub Google Maps 🙂

Można też chodzić na eventy i targi pracy. Tam jest możliwość dowiedzenia się nieco więcej o konkretnej firmie jednak w praktyce i tak często aplikację trzeba wysłać online.

Metod na znalezienie ogłoszeń jest wiele lecz ważne jest aby zainteresować potencjalnego pracodawcę swoją osobą…

Współczynnik Odzewu (WO)

Załóżmy, że Twoje portfolio jest bogate a szansa na zainteresowanie pracodawcy jest duża. Czas to sprawdzić za pomocą współczynnika odzewu WO. Czym on jest?

Jest to stosunek pracodawców który odpowiedzieli na Twoje zgłoszenie do ogólnej liczy wysłanych aplikacji. Np. jeśli wysłałeś/aś 50 aplikacji a odpowiedzi było 20 to Twój współczynnik wynosi 20/50 * 100 % czyli 40%.

Współczynnik Odzewu Efektywnego (WOE)

Może też dojść do sytuacji, że pomimo iż pracodawca się odezwał to nie chce zaprosić Cię na rozmowę tylko dziękuję za udział i zaprasza w przyszłości. Nie o to nam chodzi… Wtedy do gry wchodzi WOE czyli ilość pracodawców którzy zaprosili nas do procesu rekrutacyjnego.

Jeśli wysłałeś/aś 50 aplikacji, WO wyniósł 40% jednak tylko 10 firm zaprosiło Cię do rozmowy to Twoje WOE wynosi 20%.

Ktoś powie: “Po co mi takie bzdurne współczynniki?” Po to, aby wiedzieć czy idzie nam dobrze czy też nie. Sami możemy rozłożyć poszukiwania na kilka etapów między którymi ciągle ulepszamy swoje portfolio. Zmiana tego współczynnika może świadczyć o tym, że idziemy w dobrym kierunku…

Co wpływa na WOE?

Naszym celem jest zalezienie pracy a im więcej dostaniemy szans tym większa szansa na ostateczny sukces dlatego ważne aby WOE było wysokie. Nie zawsze jednak mamy na to wpływ… Od czego to zależy?

Portfolio

Dobre portfolio zawsze obroni się samo więc ważne aby mieć w rękawie tego asa…

Wiek

Jeśli jest kilku kandydatów na podobnym poziomie to większość firm woli wziąć na stanowisko juniorskie kogoś młodego. Tak po prostu jest i nie ma co załamywać rąk jeśli jesteś starszy/a. Czy to dobre czy złe podejście? Sprawia bardzo subiektywna…

Wykształcenie

Jeśli masz wykształcenie informatyczne to automatycznie dostajesz dodatkowe punkty. Potem plasują się matematycy, fizycy, inżynierowie czyli ogólnie wykształcenie techniczne. Reszta ma trochę trudniej…

Spełniając np. 2 z 3 wyżej wymienionych kryteriów masz sporą szansę na odpowiedź. Jeśli w twojej talii jest tylko jedna mocna karta… Trzeba dobrać coś ciekawego…

Jak jeszcze zwiększyć swoje WOE?

Przy rekrutacjach padają dwa kluczowe słowa…

Doświadczenie komercyjne

Tak 🙂 Niestety go nie masz i dlatego pracodawca nie chce z Tobą rozmawiać… Możesz wykonać kilka prostych projektów jako freelancer i będzie to grało na Twoją korzyść.

Jak zdobyć takie projekty? Np. TU , TU , TU  lub TU

Możesz też kontaktować się z różnymi organizacjami non-profit które np. potrzebują strony…

Okres poszukiwań

Można też spróbować szukać pracy w odpowiednim okresie. W ciągu roku są tzw. martwe okresy kiedy raczej nie szuka się pracowników np. lipiec-sierpień (wakacje) czy styczeń-luty (nowe budżety itp.).

Z drugiej strony jest też sezon “żniw” czyli maj-czerwiec gdzie ofert jest chyba najwięcej ale… Kandydatów jest zdecydowanie więcej bo wszyscy studenci i absolwenci szukają staży itp. Jest więc bardzo duża konkurencja i ciężko o wysoki WOE.

Najlepszym okresem wydają się wczesna wiosna czyli marzec-kwiecień lub jesień czyli wrzesień-listopad. Nie ma jednak jednego słusznego okresu czy sposobu postępowania…

Krok 3 – Proces rekrutacyjny

Jeśli wszystko robisz dobrze to prędzej czy później zostaniesz zaproszony do rekrutacji. Z moich osobistych statystyk wynika, że większość zainteresowanych firm odzywa się w ciągu pierwszych 4 dni. Jeśli po tym czasie nie ma odzewu to po prostu ślij więcej CV…

Każda firma ma własne procedury i prowadzi rekrutację w trochę inny sposób jednak są tu ewidentne korelacje. No to jak mogą wyglądać poszczególne etapy?

Wstępna rozmowa telefoniczna

Na początku kontaktuje się z Tobą ktoś z działu kadr czyli HR. Zazwyczaj jest to rozmowa telefoniczna czasem poprzedzona e-mailem informującym o chęci nawiązania kontaktu.

Ten pierwszy etap ma na celu zweryfikowanie czy nie jesteś jakimś botem 🙂 Czy potrafisz się względnie poprawnie wypowiedzieć, opowiedzieć krótko o swojej kandydaturze i ocenić Twoją znajomość angielskiego.

Odpaść na tym etapie jest raczej trudno jednak dla chcącego nic trudnego 🙂 Jeśli jednak nie walnąłeś nic głupiego to potem sytuacja może rozwinąć się na wiele sposobów…

Zadanie Kwalifikacyjne

Na tym etapie najczęściej dostaje się jakieś zadanie do wykonania. Zazwyczaj jest ono oparte o jeden z frameworków JS. Polega na tym, że dostajesz schemat działania i masz wymyślić/napisać do tego widoki i funkcjonalności. O ile nie jest to rekrutacja np. na React’a to możesz to napisać w Angularze lub Vue.

Zazwyczaj jest też praca z API gdzie musisz pobrać skądś jakieś dane i je wyświetlić. Nie jest rzadkością też użycie Reduxa czy napisanie własnego back-endu np. w NodeJS.

Choć brzmi to dość skomplikowanie to zazwyczaj te aplikacje to np. To Do, API z filmami, API z pogodą, API z GitHubem itp… Schemat jest podobny i jeśli nie masz pojęcia jak ugryźć dane zadanie to spytaj się… Youtuba 🙂

Prawda jest taka, że sama znajomość JS’a już nie wystarczy i jeśli chcesz dostać pracę to w stopniu przynajmniej podstawowym musisz znać jakiś framework… Jaki jest inny scenariusz?

Test teoretyczny

To jest chyba najbardziej dziwna forma jaką spotkałem ale musiałem rozwiązać papierowy test teoretyczny… Dostałem 30 pytań jednokrotnego wyboru z JavaScript do zrobienia w biurze firmy 🙂 Na tamten czas był dla mnie dość trudny bo to jest już czysta pamięciówka… Nie dostałem tamtej pracy ale zdałem sobie sprawę o brakach we własnej wiedzy teoretycznej… Skoro o teorii mowa…

Rozmowa Kwalifikacyjna

Ta klasyczna forma jest w zasadzie wszędzie. Pytanie tylko na którym etapie. Zazwyczaj jest część pierwsza czyli ogólna rozmowa tzn. przedstawienie sylwetki swojej i firmy. Poza opanowaniem stresu itp… to jest to raczej łatwiejsza część.

Jakiś element (lub nawet całość) rozmowy może być prowadzona po angielsku.

Najtrudniejszą częścią jest rozmowa techniczna gdzie jakiś doświadczony programista sprawdza Twoją znajomość tematu. Jeśli chodzi o Front-End developera to zaczyna się od pytań na temat HTML przez CSS do… deseru… JavaScript 🙂 “this” i te sprawy…

Pojawiają się też pytania o Frameworki, testy i ogólne praktyki używane przy budowie aplikacji. Spektrum pytań potrafi być naprawdę szerokie i jeśli chcesz dostać pracę to musisz wiedzieć o czym mówisz…

Przy nauce teorii JavaScript nieoceniona jest książka YDNJS dostępna za darmo po angielsku na Githubie. Jest po prostu świetna. Dostępna też po polsku w księgarniach.

Na tym etapie warto też przejrzeć jakieś typowe pytania na rozmowie kwalifikacyjnej np. TUTAJ 

Jeśli na tym etapie popiszesz się dobrą znajomością teorii to zrobisz na potencjalnym pracodawcy naprawdę dobre wrażenie…

Pieniądze

Każda rozmowa sprowadza się też do tego… Sprawa jest wrażliwa gdyż wiele firm wymaga od Ciebie negocjacji stawki… Trochę to nie poważne bo jaka jest Twoja pozycja negocjacyjna… W zasadzie żadna. Dla juniora powinny być widełki i koniec…

Niemniej oferty są różne, od 1,5-4k PLN.

Algorytmy i Pair Programming

Podczas rozmowy ktoś może chcieć sprawdzić Twoje umiejętności w czasie rzeczywistym i zobaczyć jak piszesz kod i rozwiązujesz problemy. Możesz mieć za zadanie “wspólnie” z rekruterem napisać pewien algorytm lub rozwiązać jedno lub kilka zadań programistycznych w określonym czasie.

Choć użycie słowa algorytmika brzmi dość przerażająco to analizowane problemy są dość typowe np. napisz funkcję sprawdzającą n-ty wyraz ciągu Fibbonaciego, odwróć string, sprawdź palindrom itp…

Wydawać by się mogło, że to wszystko jest takie trudne a prawdziwe mózgi rozwiązują te problemy odrazu… Prawda jest taka, że większość tych problemów jest trudna do rozwiązania w 5 lub 10 minut jeżeli… wcześniej nie spotkałeś/aś się z tym lub podobnym problemem. Sprowadza się to po prostu do użycia odpowiednich znanych już schematów. Wielu z tych “znakomitych” specjalistów też by miało trudności gdyby zobaczyła coś kompletnie nowego. Czyli potrzebna jest praktyka!

Jeśli chcesz popracować nad rozwiązywaniem problemów programistycznych to polecam Codewars.

Skype/ Google Hangouts

Często każda z tych form może przybrać postać zdalną gdzie strony prowadzą video-konferencję. Podczas tych konferencji można spodziewać się każdej z wyżej opisanych sytuacji 🙂

Pułapka Wyobraźni

Pierwsza praca jako programista często może być spełnieniem marzeń dlatego uczestnicząc w rekrutacji do danej firmy często kandydat snuje plany gdzie będzie mieszkał, na jaką siłownie się zapisze, oczyma wyobraźni widzi jak siada do biurka w danej firmie. Wszystko jest takie piękne…

W rzeczywistości może się zdarzyć, że zostaniesz odrzucony/a na jednym z wielu etapów rekrutacji bo sito jest bardzo gęste i to jest bardzo prawdopodobny scenariusz… Cała energia poświęcona na marzenia pójdzie na marne… Szkoda czasu. Lepiej skupić się na rzetelnej ocenie obecnej sytuacji i swoich umiejętnościach.

Słyszał ktoś kiedyś o przysłowiu “Myślał indyk o niedzieli a w sobotę łeb obcieli”?

Krok 4 – Repetycja

Istnieje spora szansa, że nie zdobędziesz pracy przy pierwszym podejściu. Istnieje też szansa, że nie zdobędziesz jej też za drugim… I tak w kółko… Taki stan może trwać nawet kilka miesięcy. To niezwykle trudny czas dla kandydata bo myśli sobie: “Czy rzeczywiście jestem taki/a słaby/a?” Co robić w takiej sytuacji?

Zacznij od obejrzenia tego filmu motywującego 🙂

 

Najważniejszym jest ciągły rozwój swoich umiejętności. Ucz się nowych rzeczy, nie przestawaj… Teoria, praktyka, teoria, praktyka…

Każdy proces rekrutacji traktuj jako nowe wyzwanie i rób kolejne zadania. Nawet się nie zorientujesz kiedy opanujesz kwestie API i komunikacji przez HTTP a Twoje portfolio na Githubie urośnie 🙂

Nawet jeśli dana firma Cię odrzuci to zawsze ładnie podziękuj za poświęcony czas i poproś o informację zwrotną na temat powodu ich decyzji. Pytaj co zrobiłeś/aś źle i co można poprawić. Nie wstydź się bo skoro poświęciłeś/aś im tyle czasu robiąc dla nich zadanie lub jadąc do ich biura to te 10 minut z ich strony jest po prostu kwestią przyzwoitości.

Jeśli początkowo planujesz pracować w konkretnym mieście może warto być nieco elastycznym i rozważyć przeprowadzkę?

Bądź cierpliwy/a. To ważna cnota. Nic co przychodzi Ci łatwo nie będzie odpowiednio docenione…

Łatwo powiedzieć…

Jeśli robisz wszystko rzetelnie to znalezienie tej pracy jest tylko kwestią czasu. Zanim jednak się na to wszystko zdecydujesz zadaj sobie pytanie: Czy warto przez to wszystko przechodzić?

Próbuję się przebranżowić ale nie wychodzi…

Ten akapit jest dla ludzi nieco bardziej doświadczonych życiowo. Z racji na Wasz wiek (ok. 30 +) WOE może być niski. Po prostu niewiele firm będzie chciało dać Wam szanse. Warto wtedy pomyśleć o dodatkowych manewrach…

Znajomości

Hehe 🙂 Może ktoś z Waszych znajomych jest programistą i mógłby Wam umówić rekrutację? Co prawda wiedzę musicie zdobyć sami ale nie będzie trzeba rywalizować z rzeszą studentów?

Większe podwórko

Może mieszkaliście za granicą i warto tam skierować swoje kroki? Jeśli wróciłeś/aś do Polski pewnie był jakiś powód ale jest w życiu prosta zasada: nigdy nie mów nigdy 🙂

Moja historia

Tyle tu morałów prawisz a powiedz co sam zrobiłeś! Każdy może się tak wymądrzać…

Racja, racja… Już opowiadam 🙂

Pracę zacząłem szukać w maju tego roku. Minęła dłuższa chwila zanim zrozumiałem o co chodzi i wytarłem w między czasie kilka klamek… Trwało to 2 miesiące bez decydujących rozstrzygnięć. Przyszedł martwy okres czyli wakacje…

Mam 29 lat i przedłużanie tego okresu bezrobola (w połowie marca skończyłem poprzedni kontrakt jako Geofizyk) było dla mnie nie do zaakceptowania… Postanowiłem użyć swojego asa…

Mieszkałem kiedyś przez 3 lata w Londynie i znam dobrze angielski. Zacząłem szukać pracy tam bo to w sumie znajome podwórko 🙂 Oferty znalazłem w Google, z rana wysłałem 22 CV a telefon rozdzwonił się już po 2h… Miesiąc później pracuje już jako Developer w firmie która rozpoczęła proces rekrutacji jako pierwsza. Dostałem więc pracę za pierwszym podejściem!

Nie mówię, że jestem jakiś zajebisty i dostałem mnóstwo ofert. Po prostu znalazłem się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie, dostałem tą jedną szansę a w jakiś sposób moje przeznaczenie się dopełniło. Znowu wylądowałem w Londynie. Hehe dziwne to wszystko 🙂

Pracuje w fajnym niewielkim (15-20) Software Housie niemal w samym centrum City of London. Mogę rozwijać się w tym co lubię najbardziej czyli Angular + UX / trochę designu. Do pracy mam 30 min piechotą, w okół doświadczony zespół i duże projekty. Jest zajebiście!

Czy łatwo dostać pracę w Londynie

Zależy dla kogo… Jeśli jesteś doświadczonym specem i znasz dobrze angielski to tak. Jako absolwent informatyki masz też szanse na jakiś staż w dużej firmie (o ile jesteś wystarczająco dobry i znasz angielski). Jeżeli po prostu jesteś bystrzakiem, masz trochę wiedzy i znasz dobrze angielski to pewnie też.

W tych wszystkich równaniach wspólnym mianownikiem jest angielski… Problemem są też angielskie akcenty. Jeśli nigdy wcześniej się z nimi nie spotkałeś/aś to na początku najprawdopodobniej nie będziesz rozumieć zbyt wiele…

Różnica między Anglią a Polską jest też taka, że tam programiści nie zarabiają wcale więcej niż inni specjaliści dlatego nikt na siłę nie próbuje zostać programistą. Bo po co? Są tylko Ci co to lubią. Z drugiej strony rynek jest dużo większy więc i większa konkurencja… Nie mówiąc o niemal całej Azji i Afryce która pcha się do UK…

Jak wyglądał mój proces rekrutacyjny?

Będę się streszczał 🙂 Najpierw dwa telefony od konsultanta coś w stylu naszego HR (tylko on dostaje kasę za wyniki), potem zadanie Angular + GitHub API, potem video rozmowa z Seniorem, potem video rozmowa z Tech Leadem, potem rozmowa przy piwie w Londynie z całym Szefem, dwoma PM’i i Seniorem… Pojechałem tam na swój koszt…

Trochę się bałem tego piwa bo wtedy zawsze można chlapnąć jakąś głupotę… Jednak tego dnia poszło całkiem OK 🙂 Jak widać było wiele etapów ale działo się to dość szybko… Napewno chcieli mnie też ocenić pod kątem osobowości niż tylko “suchej wiedzy” jak to było w Polsce. To mi się podobało.

Tak właśnie wyglądała moja epopeja… Rozpocząłem pierwszą pracę jako Junior Dev 19 miesięcy od momentu kiedy postawiłem to sobie za cel. Możecie śledzić mój rozwój sprawdzając np. stare wpisy na blogu. W między czasie zaliczyłem jeszcze super ciekawy projekt w Geofizyce który pozwolił mi nauczyć się dużo pokory…

Fakty i Mity

To jeszcze nie koniec tego wpisu 🙂 Kilka przemyśleń na temat samych rekrutacji.

Mity

Umiejętności miękkie

Nie myśl, że jakieś kursy w tym kierunku itp. dadzą Ci dodatkowe punkty w rekrutacji na Juniora. Liczy się Twoja wiedza techniczna i jeśli jej nie ma to Ci podziękują. Niech żaden HR cię nie zwiedzie. Na Seniora czy Lead’a to już inna sprawa…

Angielski

Większość firm w Polsce tego wymaga. Nie myśl jednak, że płynny angielski uzupełni braki techniczne…

Niski Próg Wejścia

Mówią, że Front-End to niski próg wejścia… Może tak było… 4-5 lat temu… Kiedy aplikacje były zupełnie inne a JS rzeczywiście był trochę “upośledzony” względem innych języków.

Współczesny JS to pełnoprawny język programowania a moc frameworków i bibliotek pozwala na tworzenie front-endu, back-endu, aplikacji mobilnych i wielu innych. Jest go coraz więcej i nie bez przyczyny… Nie ustępuje innym językom a zrozumienie dogmatów programowania wymaga często nie mniej wysiłku niż w innych językach… Nie zgadzasz się?

Front-End to nie tylko JS ale też HTML który jest zresztą dość prosty. Do tego dochodzi CSS który tworzy widoki. Stworzenie dobrego widoku wymaga nie tylko umiejętności technicznych ale też swoistego zmysłu…

Skoro o zmysłach mowa… Często od Fronta wymaga się “zmysłu estetycznego” czyli musi umieć stworzyć coś ładnego. Trudno się tego nauczyć, to trzeba po prostu mieć. Możesz być mistrzem Javy czy C# ale tego nie przeskoczysz… Do tego dochodzi UI i UX.  Czyli psychologia i zrozumienie zachowań użytkowników…

Oczywiście obowiązują wszelkie zasady i narzędzia używane przy wytwarzaniu oprogramowania… No i nie zapomnijmy… Setki chętnych na jedno miejsce przy wejściu na rynek.

Ktoś coś mówił o niskim progu wejścia?

Fakty

Zmysł graficzny

Ucz się o UI, UX i designie. Naprawdę warto bo wielu pracodawców to ceni. Nawet jeśli dojdziesz kiedyś do poziomu seniorskiego i będąc pytany o te kwestie wypowiesz się rzeczowo, to zdobędziesz opinie wysokiej klasy specjalisty. Kod na Froncie to nie wszystko!

Rekrutacje Podsumowanie

Powoli będę kończył… To się dzieje na rynku pracy programistów w Polsce (na wszystkich poziomach) to często groteska. Mógłbym na to narzekać i wytykać błędy ale to by nic nie dało.

Wąskim gardłem jest podejście do edukacji i mentalność. Zapomniałbym o jednej rzeczy…

Student vs Bootcamp’er

Wielu studentów narzeka na ludzi z Bootcampów, że są produktem i psują rynek… Racja jednak…

Drodzy studenci, pewnie tego nawet nie wiecie ale sami jesteście produktem… Tylko, że pierwotnym a nie wtórnym 🙂 15-20 lat temu student informatyki to był prawdziwy mózg i nerd. Szli tam naprawdę jedni z najlepszych… W zasadzie tylko pasjonaci… Potem zaczęło się masowe otwieranie “Informatyk” na większości uczelni w Polsce. Poziom nauczania spadł często do żenująco niskich standardów…

O ile nie jesteś absolwentem Informatyki czołowych wydziałów na czołowych uczelniach w Polsce (Ci raczej nie mają problemów z pracą) to zamiast wylewać smutki weź się do roboty. I ciesz się bo…

Ty masz czas aby “dojrzeć” jako programista. Masz 2-3 lata nauki zanim poważnie myślisz o pracy. Ktoś po Bootcampie ma 2-3 miesiące więc braki w jego wiedzy są naturalne. Wykorzystaj swoją przewagę… Jeśli ją w ogóle posiadasz…

Co dalej z Juniorami we Froncie?

Akademie

Rekrutacje na Juniorów są często nieskutecznym i czasochłonnym procesem więc innowacyjne firmy otwierają swoje Akademie. O co chodzi?

Bierze taka firma ze 20 kandydatów i urządza warsztaty np. 2 dniowe. Przez ten czas obserwuje adeptów i zatrudnia tych którzy się podobają. Sytuacja WIN-WIN. Firma ma czas na obiektywną ocenę kandydatów a wszyscy uczestnicy wynoszą cenną wiedzę która procentuje. Bez zbędnych telefonów, spotkań i całej tej otoczki. Przykłady np. NetGuru lub LiveChat. Uważam, że to jest super sprawa

Przesyt

Może też spaść zainteresowanie Frontem na rzecz innych technologii. Bo jak długo setki młodych ludzi może siedzieć bez pracy i się frustrować? Nie jest tajemnicą, że mniej chętnych jest w zasadzie w każdej innej technologii więc i szanse większe… Każdy chce pracować, rozwijać się i zarabiać kasę!

Podsumowanie

To już naprawdę będzie koniec tego wpisu 🙂 Jeśli dotrwałeś/aś to jesteś twardy/a…

Poszukiwanie pierwszej pracy jako Developer potrafi przysporzyć wielu wątpliwie przyjemnych chwil. Czasem jest ciężko ale ostateczne zwycięstwo po długiej walce daje niepodrabialną satysfakcję.

Mam nadzieję, że ten wpis był przydatny. Jeśli wzbudziłem jakąś kontrowersję, pomyliłem się w ocenie lub po prostu chcesz podzielić się swoją historią to sekcja z komentarzami poniżej jest właśnie dla Ciebie 🙂

Ciao 🙂

Please follow and like us:
0

Piszę dla was tego bloga bo lubię aplikacje internetowe. Mogę je projektować, kodować a potem o nich pisać czując dreszczyk ekscytacji za każdym razem gdy trafię na coś nowego. Bo uczymy się całe życie. Prawda?

WARTO
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial