Mój plan działania – cz. 4 – Praca własna I, Bootcamp JavaScript i Angular2.

1/3/2017

Czas mija nieubłaganie, już mamy końcówkę marca a moje szkolenie nabiera rozpędu. W poprzednim tygodniu byłem na Bootcamp’ie z JavaScript’u i Angular 2. Sporo się działo i zaraz opowiem jak wyglądała druga ważna część nauki programowania.

Praca własna I.

Zanim pojechałem na koleją turę szkolenia miałem 2 tygodnie pracy własnej. Poświęciłem je na stworzenie osobistej strony portfolio. Zrobiłem do  niej zarówno projekt graficzny jak i napisałem kod. Pierwszy tydzień pracowałem nad koncepcją która została wyrzucona “do kosza”. Ten pierwszy projekt nie był ani ładny ani funkcjonalny.

W drugim tygodniu powstało coś co mi się już podobało i zdołałem napisać niemal cały HTML i CSS. Szczerze mówiąc nie byłem w stanie poradzić sobie sam z JS’em a kopiowanie czyjegoś kodu bez zrozumienia jest bez sensu. Uczyłem się JSa na własną rękę ale niestety poświęciłem na to za mało czasu. Heh potem się to na mnie zemściło nieco podczas szkolenia…

Czy dam się zaskoczyć?

Tym razem kiedy przybyłem na szkolenie oczekiwałem już jakiejś książki. Jakże byłem zaskoczony kiedy ujrzałem… dwie różne 🙂 i jakie fajne 😀

Pierwsza pt. JavaScript i jQuery z wydawnictwa Helion jest kontynuacją serii o HTML i CSS którą dostałem poprzednim razem. Zaglądam do środka i widzę znakomite wydanie okraszone ilustracjami i przykładami. Helion nie zawiódł… Wszystko klarowne i intuicyjne. Znakomita pozycja do nauki. TUTAJ można sobie do niej zajrzeć na stronie wydawnictwa. Cena 99 PLN.

Drugą pozycją jest książka o Angularze 2. Podobno pierwsza (i pewnie jedna z niewielu mając na uwadze premierę Angulara 4) książka na temat tego frameworku wydana po polsku. Generalnie jednak Angular 4 ma być kontynuacją 2-ki więc wiedza się przyda. Niestety ta książka jest już wydana w “klasyczny” sposób i czytanie jej jest znakomitym środkiem nasennym. Tak czy inaczej można ją sobie obejrzeć TUTAJ.  Cena 59 PLN.

Bootcamp JavaScript i Angular2.

Siadłem w końcu do kodu. Tempo szkolenia było duże. Wykonywaliśmy rozmaite elementy za pomocą wybranych technik. Nie było spójnej struktury i jednego projektu. Wszystko było elastyczne i po tym, jak każdemu w grupie udało się wykonać konkretne zadanie przechodziliśmy dalej.

Zmęczenie psychiczno/intelektualne przychodziło bardzo często i regularnie. Na szczęście były przerwy regeneracyjne na kawę/ciastko i fajne obiady w środku dnia.

Teraz wypiszę wam ćwiczenia które wykonywaliśmy w ciągu całego szkolenia:

Dzień I

  • wstęp do JavaScript – zmienne, tablice, funkcje, prosta logika
  • koncepcja metod, zdarzeń , właściwości
  • wprowadzanie do koncepcji formatu JSON
  • wprowadzenie do DOMu
  • wykonanie prostych elementów np. buttony itp.

Dzień II

  • praca na plikach JSON,
  • klasy JavaScript, importowanie innych plików JS
  • wprowadzenie do jQuery, selektory, funkcje
  • prosty kalkulator

Dzień III

  • pobieranie danych AJAXem
  • budowa prostej stronki z prognozą pogody z użyciem Ajaxa

Dzień IV

  • instalacja projektu na Angular2
  • wprowadzenie do koncepcji MVC
  • podstawy TypeScript
  • tworzenie komponentów, serwisów i modułów

Dzień V

  • dalsza praca w Angular2 – budowa prostego systemu komentarzy
  • kompilacja i podgląd projektu Angular2 do niezależnej aplikacji

Po szkoleniu.

Było ciężko ale było warto. Zasób wiedzy którą przyswoiłem w tak krótkim czasie jest dość duży i muszę to wszystko teraz na spokojnie poukładać. Jak ktoś się mnie teraz zapyta czy znam JavaScript czy Angular2 to odpowiem, że znam. Ale raczej słabo, mam bardziej zarys tego szerokiego horyzontu. Sam nie zrobię jeszcze nic ciekawego ale wiem z czym się to wszystko je i jak to ugryźć. Dla porównania to co jeszcze tydzień wcześniej było dla mnie magią teraz jest całkiem zrozumiałe i wykonanie prostej stronki jest raczej łatwe. O aplikacjach jeszcze nie myślę ale już niedługo może…

Praca własna II.

Teraz czeka mnie kolejne 2 tygodnie pracy własnej. Mam w planie dokończyć własną stronę portfolio, zrobić jeszcze jedną a potem dokształcać się w Angular2 i NodeJS bo właśnie na tych dwóch technologiach będę pracował na kolejnej, ostatniej już części Bootcampu. No to pasuje zakasać rękawy 🙂

Podsumowanie.

Bootcamp jest dobry. Powiem nawet bardzo dobry. Ale jest bardzo trudny. Jeśli ktoś nie ma kompletnie pojęcia o zakresie materiału jaki będzie przerabiany to będzie miał wylany kubeł zimnej wody na głowę. Ja trochę tak miałem. Nawet Ci którzy znali temat zdecydowanie lepiej nie rozumieli wielu rzeczy ale w miarę jak wiedzy przybywało pojawiła się wręcz fascynacja. Zwłaszcza Angular’em.

Jeśli poważnie myślisz o szkoleniu i Bootcampie to solidnie się do niego przygotuj w domu. Jeśli tego nie zrobisz to stracisz sporo czasu i pieniędzy (jeśli płacisz za to sam/a). Zawsze coś tam wyniesiesz ale przepisywanie kodu jak małpka nie jest do końca tym o co w tym chodzi. Szanuj swoje zasoby a będziesz wymiatać 🙂

Please follow and like us:
0

Piszę dla was tego bloga bo lubię aplikacje internetowe. Mogę je projektować, kodować a potem o nich pisać czując dreszczyk ekscytacji za każdym razem gdy trafię na coś nowego. Bo uczymy się całe życie. Prawda?

WARTO
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial